Wielka awantura w Sejmie. Takich scen dawno nie było

Awantura w Sejmie. Marszałek Włodzimierz Czarzasty postanowił o wykluczeniu z obrad dwóch polityków PiS — Dariusza Mateckiego i Michała Wosia. Obaj parlamentarzyści przynieśli ze sobą transparenty ze zdjęciami nawiązującymi do afery z Kłodzka. „Tylko nie mów nikomu” – brzmiały napisy na transparentach. Doszło także do przepychanek.

Należy przypomnieć, że w marcu bieżącego roku Sąd Okręgowy w Świdnicy orzekł karę 6.5 roku pozbawienia wolności dla Kamili L. – byłej działaczki Platformy Obywatelskiej z Kłodzka. Kobieta została oskarżona o nieudzielenie pomocy córce, która była wykorzystywana przez jej męża Przemysława L. Mężczyzna znęcał się również nad zwierzętami i wobec niego sąd podjął decyzję o skazaniu na 25 lat pozbawienia wolności.

W związku z tymi wydarzeniami w Sejmie pojawili się politycy Prawa i Sprawiedliwości z transparentami, na których były zdjęcia Kamili L. z premierem Donaldem Tuskiem i wicemarszałek Moniką Wielichowską. Na transparentach był także napis „Tylko nie mów nikomu”.

Prędko w tej sytuacji interweniował marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, który podjął decyzję o wyciągnięcie konsekwencji wobec posłów Mateckiego i Wośa.

Awantura w Sejmie

– Panie pośle! Panie pośle Matecki! Zwracam panu uwagę, że zakłóca pan obrady Sejmu – zareagował marszałek Włodzimierz Czarzasty.

Następnie zgodnie z regulaminem Sejmu, Włodzimierz Czarzasty przywołał posła PiS do porządku. – Przywołuję pana do porządku i stwierdzam, że uniemożliwia pan prowadzenie obrad – ogłosił. W odpowiedzi na te słowa na sali sejmowej rozległo się skandowanie „precz z komuną”.

Transport miał także Michał Woś. Na sali doszło do przepychanek między politykami. W pewnym momencie zareagował poseł Koalicji Obywatelskiej Witold Zembaczyński. W trakcie tych wydarzeń na sali można było także usłyszeć okrzyki „Precz z komuną”. Ostatecznie marszałek wykluczył z obrad także Michała Wosia, a następnie ogłosił przerwę, w trakcie której zaprosił do siebie przewodniczącego klubu PiS – Mariusza Błaszczaka.

Do tej sytuacji w mediach społecznościowych odniósł się później między innymi poseł Matecki, który napisał: „Nie damy tego zakrzyczeć. Tusk, Wielichowska – domagamy się prawdy” – napisał Matecki.

Nagranie z sejmowych wydarzeń poniżej.

 

Źródło: media społecznościowe, Interia