Co z decyzją prezydenta ws. SAFE? Są nowe wieści z Pałacu Prezydenckiego
Prezydent Karol Nawrocki w najbliższym czasie stanie przed decyzją w sprawie dalszych losów programu SAFE. Głowa państwa z jednej strony jest namawiana przez PiS do weta, lecz z drugiej mocno naciskana przez rząd do złożenia podpisu. Ten temat padł na antenie TVN24, gdzie wystąpił przedstawiciel prezydenta — Marcin Przydacz.
Sytuacja wokół wdrożenia mechanizmu finansowego budzi kontrowersje polityczne, stawiając ośrodek prezydencki przed wyborem między sprzecznymi postulatami.
Podczas gdy środowisko Prawa i Sprawiedliwości opowiada się za zgłoszeniem weta wobec tego instrumentu, ze strony rządu płyną zdecydowane naciski na jak najszybsze podpisanie dokumentów i uruchomienie wartych miliardy euro inwestycji obronnych.
Czym jest SAFE?
Pod koniec stycznia Komisja Europejska wydała pozytywną decyzję dotyczącą polskiego planu modernizacji obronnej, co pozwala na uruchomienie finansowania dla 139 zgłoszonych projektów. Łączna wartość tych zamierzeń inwestycyjnych opiewa na 43,7 mld euro i dotyczy głównie zakupów oraz unowocześniania sprzętu wojskowego.
Środki te są częścią szerszego, wartego 150 mld euro unijnego mechanizmu SAFE, który opiera się na systemie preferencyjnych pożyczek. Istotnym warunkiem korzystania z tych funduszy jest wspieranie europejskiego przemysłu zbrojeniowego, co w praktyce oznacza, że przynajmniej 65 proc. wartości zamówień musi pochodzić z państw zaangażowanych w ten instrument.
Zatwierdzony przez Brukselę harmonogram otwiera drogę do realizacji szerokiego pakietu inwestycji mających na celu podniesienie krajowych zdolności obronnych w oparciu o sprzęt produkowany w Europie.
Karol Nawrocki złoży podpis ws. SAFE?
Na temat SAFE i możliwej decyzji prezydenta wypowiedział się Marcin Przydacz z Kancelarii Prezydenta.
— Myślę, że w dużej mierze prezes Jarosław Kaczyński ma rację, używając tych argumentów, ale są też inne argumenty, które się pojawiają w dyskursie publicznym i prezydent ma tutaj finalną decyzję w postaci 0-1 – albo podpisze, albo nie i musi to odpowiednio zważyć. Na ten moment decyzji nie ma, bierze pod uwagę obie te możliwości, zresztą ustawy jeszcze nie ma, ustawa nie wyszła z Sejmu – stwierdził Marcin Przydacz w „Rozmowie Piaseckiego” TVN24.
Źródło: 300polityka