Zaskakujący wyrok sądu ws. Kaczyński kontra Brejza
Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia podjął decyzję w sprawie dotyczącej europosła Krzysztofa Brejzy i prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego. Powodem w tej sprawie jest polityk KO, który oskarżył byłego premiera o zniesławienie.
Z informacji medialnych wynika, że sąd rejonowy uznał, że słowa Jarosława Kaczyńskiego będące przedmiotem postępowania – wypełniają znamiona czynu zabronionego uregulowanego w treści art. 212 Kodeksu karnego, lecz mimo wszystko podjął decyzję o umorzeniu postępowania w tej sprawie.
Według sądu czyn prezesa Prawa i Sprawiedliwości przejawia niską szkodliwość społeczną czynu. Jarosława Kaczyńskiego w trakcie ogłaszania decyzji nie było na sali sądowej. Z takim rozstrzygnięciem nie godzi się powód, a więc europoseł Krzysztof Brejza, który w rozmowie z mediami zapowiedział dalsze przysługujące mu w tej sprawie kroki prawne.
— Tego wyroku w sprawie Jarosława Kaczyńskiego nie jestem w stanie wewnętrznie rozszyfrować. Jak można powiedzieć, że ktoś mówił nieprawdę i sąd stwierdza, że nie popełniałem żadnych przestępstw, a prezes PiS kłamie, ale jednocześnie nie przekracza to progu. Uważam, że będziemy to skarżyć dla debaty publicznej — skomentował wyrok Krzysztof Brejza.
Kaczyński kontra Brejza w sądzie
Przedmiotem postępowania były słowa prezesa Jarosława Kaczyńskiego, które padły w trakcie prac komisji śledczej ds. Pegasusa w marcu 2024 r. Były szef rządu mówił wówczas odnosząc się do Brejzy: „Znaczący polityk formacji opozycyjnej dopuszcza się bardzo poważnych, a przy tym odrażających przestępstw”.
Postępowanie przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia rozpoczął się w drugiej połowie 2025 r., a swój finał miało już 13 stycznia roku bieżącego. Sąd odroczył ogłoszenie postanowienia do 27 stycznia. Dziś ocenił, że co prawda zachowanie Jarosława Kaczyńskiego wypełnia znamiona czynu uregulowanego w art. 212 Kodeksu karnego, lecz jednocześnie uznał o społecznie znikomej szkodliwości.
Źródło: Onet