Sensacyjna decyzja Trumpa ws. Polski. Są najnowsze wieści

Prezydent Karol Nawrocki kontaktował się z Donaldem Tuskiem w sprawie inicjatywy powołania Rady Pokoju i zaproszenia Polski do wzięcia w niej udziału przez Donalda Trumpa.

Rada Pokoju ma być organem, którego zadaniem ma by być nadzorowanie procesu pokojowego na Bliskim Wschodzie, choć w mediach padają już informacje, że jej zakre działania ma być większy.

Według doniesień medialnych z poniedziałku — zaproszenie do udziału w Radzie zaproponowano do tej pory przedstawicielom 60 państw. Wśród nich mają być między innymi: Kanada, Włochy Turcja i także Rumunia. Zaproszenie miały otrzymać także Węgry o czym poinformował szef tamtejszego rządu — Victor Orban.

Na początku tygodnia media informowały, że prezydent RP Karol Nawrocki także miał otrzymać zaproszenie do Rady Pokoju od przywódcy Stanów Zjednoczonych — Donalda Trumpa.

Głos w tej sprawie za pośrednictwem mediów społecznościowych zabrał premier Donald Tusk: – Przystąpienie Polski do organizacji międzynarodowej wymaga zgody Rady Ministrów i ratyfikacji przez Sejm. Rząd kierować się będzie wyłącznie interesem i bezpieczeństwem państwa polskiego. I nikomu nie damy się rozegrać – napisał szef rządu.

Prezydent rozmawiał z premierem

We wtorek w tej sprawie pojawiły się nowe wieści z Pałacu Prezydenckiego.

– Prezydent zadzwonił do premiera, żeby porozmawiać o inicjatywie, którą zaproponowali Amerykanie, liście, który otrzymał — opisał we wtorek w rozmowie z dziennikarzami na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos szef Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta Marcin Przydacz.

— Sprawa jest na tyle istotna i poważna, że należy do niej podchodzić z zimną głową i pełną odpowiedzialnością — dodał szef BPM.

Przedstawiciel prezydenta dodał także, że Pałac Prezydencki wystąpił do MSZ z wnioskiem o pilną opinię w sprawie dołączenia do Rady Pokoju.

— Jeszcze jej nie dostaliśmy, mamy nadzieję, że MSZ przyspieszy swoje działania, jeżeli mogę zaapelować do pana ministra, żeby zagęszczał ruchy w tej sprawie — mówił Przydacz.

— Byłoby to wielce wskazane, w Davos dyskusje dzieją się codziennie. Jeżeli rząd chce mieć udział w opiniowaniu tej sprawy, to należy to zrobić teraz, dzisiaj, a nie jutro, pojutrze czy popojutrze — dodał.

Źródło: Onet, dorzeczy.pl