Sensacyjne słowa ws. ustawy budżetowej. Padło to wprost
Ustawa budżetowa czeka na decyzję prezydenta. W zeszłym tygodniu o ewentualnym ruchu ze strony Karola Nawrockiego wypowiedział się premier Donald Tusk, który wskazał, co się stanie, gdyby ustawa nie uzyskała podpisu.
Ustawa budżetowa, a więc z punktu widzenia finansów publicznych najważniejszy akt prawny regulujący politykę zysków i wydatków państwa w danym roku niemal tydzień temu trafił na biurko prezydenta Karola Nawrockiego. Głowa państwa ma siedem dnia na to, aby podjąć decyzję o jej dalszych losach. Czas nieubłaganie dobiega do końca.
Karol Nawrocki może zdecydować o podpisaniu ustawy lub skierować ją do Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent w tym przypadku nie ma prawa do zawetowania ustawy budżetowej.
Donald Tusk ws. ustawy budżetowej
Głos na temat ustawy budżetowej zabrał w czwartek premier Donald Tusk. Szef rządu powiedział, że w sytuacji skierowania ustawy do TK przez głowę państwa – sytuacja w praktyce się nie zmieni.
– Jeśli prezydent podpisze budżet, uznam to nawet nie za dobry gest, tylko coś normalnego. Jeśli nie podpisze, uznam to za złośliwą, niepotrzebną fanaberię, ale to niczego nie zmieni – powiedział premier.
Tusk dał do zrozumienia, że w tej sprawie nie interesuje go opinia Karola Nawrockiego. Ma jednak nadzieję na to, że głowa państwa ostatecznie postanowi podpisać ustawę, co w jego opinii – byłoby rozwiązaniem cywilizowanym, naturalnym i oczywistym.
W zeszłym tygodniu głos w sprawie ustawy budżetowej zabrał prezydent Karol Nawrocki w trakcie wizyty w Wielkiej Brytanii.
— Moja decyzja co do podpisania budżetu albo skierowania go do TK zapadnie w odpowiednich terminach. Nie wiem, co zrobię, dopuszczam każdą możliwość na dzień dzisiejszy, mam dużo uwag do polskiego budżetu i do pracy rządu w zakresie finansów publicznych – mówił Karol Nawrocki.
Źródło: Bankier, prawo.pl