Bogucki wygarnął Tuskowi w Sejmie. Nagranie podbija internet

Prezydencki minister Zbigniew Bogucki zabrał głos w środę w Sejmie niedługo przed głosowaniem nad prezydenckim wetem dotyczącym ustawy łańcuchowej. Z ust polityka padły mocne słowa pod adresem premiera Donalda Tuska.

W środę wieczorem Sejm decydował między innymi o odrzuceniu prezydenckiego weta do tzw. ustawy łańcuchowej.

Chwilę przed rozstrzygnięciem tej kwestii doszło do niespodziewanej sytuacji. Zbigniew Bogucki zwrócił się do marszałka Sejmu z prośbą o możliwość wejścia na mównicę i zabrania głosu. Włodzimierz Czarzasty był wyraźnie zdezorientowany — początkowo nie do końca pojął, o co chodzi — jednak po krótkiej chwili zgodził się na wystąpienie. Następnie minister reprezentujący Kancelarię Prezydenta RP wygłosił pełne emocji przemówienie.

Na wstępie Bogucki stwierdził, że działania rządzącej koalicji nie wynikają z troski o dobro zwierząt. Jego zdaniem, gdyby faktycznie było ono priorytetem, prace skupiłyby się na projekcie zaproponowanym przez prezydenta.

— Ale ten projekt prezydencki rozpoznawany nie jest. Jest zaproszenie ze strony pana prezydenta do wszystkich państwa, bez względu na to, po której stronie sceny politycznej jesteście, żeby ten projekt „przeprocedować” i żeby on wszedł nie za rok, tylko może być za miesiąc – mówił minister.

Bogucki do Tuska

W pewnym momencie swojego przemówienia Zbigniew Bogucki zwrócił się bezpośrednio do premiera Donalda Tuska.

— Szanowny panie premierze, ja mógłbym zapytać, a co panu zawinili pacjenci, którzy nie mogą dostać się do lekarza? Co panu zawiniły dzieci, kobiety w ciąży, osoby starsze, których pan chce pozbawić w większości darmowych leków. Co panu zawinili pracownicy sądów, którzy wywiesili tutaj transparent i proszą o podwyżki? Wreszcie, co panu zawinili pana wyborcy, że pan nie potrafił spełnić swoich obietnic? – grzmiał, a w tym momencie Donald Tusk tylko się uśmiechał.

— Pan premier powiedział, że weto prezydenta Nawrockiego wobec ustawy łańcuchowej nie mieści mu się w głowie. To już nie jest polityka, to jest zwykła podłość – kontynuował.

— Gdybym chciał być złośliwy, to bym zapytał, na czyim był pan łańcuchu kilkanaście lat temu. Na czyim? – pytał Bogucki.

— Kiedy pan mówił, że pan będzie pilnował, żeby razem z premierem Putinem nie sypiać piachu w tryby, to po czyjej stronie pan był i na czyim pan był łańcuchu? – kontynuował.

Źródło: Wirtualna Polska, media społecznościowe