Nowe wieści ws. Ziobry. Padła ważna informacja

Były szef resortu sprawiedliwości pozostaje za granicą. Ziobro w piątek wygłosił w formie zdalnej oświadczenie, w którym podał powody swojej decyzji i wskazał warunki, które doprowadziłyby do jego powrotu do Polski.

Zbigniew Ziobro, były minister sprawiedliwości i obecny poseł Prawa i Sprawiedliwości, ogłosił, że nadal przebywa poza granicami Polski. W piątek w warszawskiej siedzibie PiS odtworzono jego oświadczenie, w którym polityk wyjaśnił, że decyzję o pozostaniu za granicą podjął z powodu – jak twierdzi – braku gwarancji niezależności polskich sądów.

Ziobro zadeklarował, że jest gotów wrócić do kraju, jeśli – w jego ocenie – sytuacja w wymiarze sprawiedliwości ulegnie poprawie.

– Chciałbym jasno powiedzieć, że stawię się w kraju w ciągu kilku godzin, jeżeli, po pierwsze, zostanie przywrócony losowy przydział spraw, czyli zostanie przywrócona zasada, że sędziów do spraw losuje się tak jak tego bezwzględnie wymaga ustawa, a nie dobiera pod dyktando ludzi zaufanych pana ministra Żurka. Po drugie, zostaną przywróceni nielegalnie odwołani prezesi sądów, w tym sądu okręgowego i sądu apelacyjnego w Warszawie. I po trzecie, zostanie przywrócona legalna władza w prokuraturze, w tym legalny Prokurator Krajowy – oświadczył Zbigniew Ziobro.

— Zawsze będę stawał przed niezależnym, niezawisłym sądem i legalnie działającą prokuraturą, ale nie przed prokuraturą i organami ścigania, których reguły gry bezprawnie określa i wypacza Donald Tusk i jego zaufani ministrowie, czyniąc to z pobudek politycznych, by stworzyć instrument do walki politycznej z organów wymiaru sprawiedliwości i wykorzystywać je do nieuczciwej, niemającej nic wspólnego z demokracją ani prawem gry, zmierzającej do eliminowania, niszczenia i oskarżania przed sądami przeciwników politycznych. Dotyczy to mnie, ale również każdego innego przedstawiciela polskiego parlamentu – mówił Ziobro.

Były szef resortu sprawiedliwości podkreślił, że „zawsze będzie konsekwentnie walczył o prawo”, i z tego względu – jak mówił – jest gotów „stanąć przed niezależnym sądem”, ale „nie będzie się zgadzał na reguły Donalda Tuska”.

— Czynię to nie tylko we własnej obronie, ale również jako minister sprawiedliwości i parlamentarzysta mam świadomość tego, że dziś Zbigniew Ziobro, ale jutro każdy obywatel Polski może być tak samo traktowany w każdym sądzie, jeśli się wprowadzi taką praktykę, jeśli się uwiarygodni, jeśli będzie się to legitymizować poprzez udział w tego rodzaju procesach, które nie mają nic wspólnego z dochowaniem podstawowych zasad uczciwego, rzetelnego procesu karnego i zapewnieniem gwarantowanych przez ustawy, konstytucję i konwencje międzynarodowe gwarancji procesowych – przekonywał polotyk.

Były minister sprawiedliwości stwierdził, że premier Donald Tusk ma „silne powody do odwetu”. Jak podkreślał, w czasach gdy pełnił funkcję Prokuratora Generalnego, nadzorował postępowania dotyczące rzekomych nadużyć w otoczeniu szefa rządu, a nawet dochodzenia obejmujące samego premiera. Ziobro zapewnił, że jest gotów pojawić się w sądzie, o ile – jak to ujął – „przywrócone zostaną podstawowe standardy prawne”.

W oświadczeniu zaznaczył, że nie liczy na specjalne traktowanie i oczekuje jedynie działania instytucji w granicach obowiązujących przepisów. Zapewnił również, że presja polityczna go nie złamie.

Sprawa Zbigniewa Ziobro

Sprawa ma związek z toczącym się postępowaniem dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. 7 listopada 2025 roku Sejm uchylił immunitet poselski Ziobry, umożliwiając jego zatrzymanie i ewentualne zastosowanie aresztu. Prokuratura sformułowała wobec byłego ministra 26 zarzutów i wystąpiła z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie.

Źródło: Rzeczypospolita