Nagrali Tuska w Sejmie. Nagranie podbija internet

W trakcie posiedzenia Sejmu Donald Tusk znów przyciągnął uwagę nie tylko słowami, ale i gestem, który błyskawicznie obiegł media. Premier, reagując na wystąpienie posła PiS, nie potrafił powstrzymać emocji — jego spontaniczna reakcja wywołała lawinę komentarzy i podzieliła opinię publiczną.

Podczas ostatnich obrad Sejmu Donald Tusk zaskoczył zgromadzonych nietypowym gestem, który błyskawicznie zwrócił uwagę mediów. W trakcie dyskusji politycznej, gdy Paweł Jabłoński – poseł PiS – oskarżył premiera o preferowanie niemieckiego przemysłu kosztem polskich rolników, Tusk zareagował natychmiast, choć najwyraźniej bez dłuższego zastanowienia.

Z relacji wynika, że premier uniósł dłoń do nosa, dotykając go kciukiem — gest powszechnie kojarzony z lekceważeniem i ironicznym stosunkiem do kierowanych zarzutów. Choć starał się później tuszować tę reakcję, kamery parlamentarnej Sali posiedzeń uchwyciły moment w pełnej odsłonie. Reakcja wywołała poruszenie zarówno wśród polityków, jak i komentatorów. Zdaniem wielu, posłużył się tym nieformalnym sygnałem, by złagodzić lub zdystansować się od oskarżeń.

Gest odebrano jako sygnał przeczący powadze debaty — zwłaszcza że dotyczył bardzo wrażliwego zagadnienia: interesów rolników w kontekście porozumienia UE z Mercosur. Część obserwatorów uznała, że zachowanie Tuska mogło być odczytane jako lekceważenie problemów sektora rolnego. Krytycy podkreślali też, że w relacjach politycznych nawet najmniejszy gest nabiera znaczenia i może być interpretowany jako przekaz ukryty.

Warto zaznaczyć, że takie spontaniczne reakcje w polityce nie są częste — zwłaszcza w sejmowych debatach, gdzie zwykle dominuje opanowany ton. Tym razem jednak Tusk zawiódł przewidywalność, nie kryjąc emocji przed obiektywami. Zdarzenie to staje się teraz przedmiotem analizy — zarówno jeśli chodzi o skuteczność takiego komunikatu niewerbalnego, jak i jego polityczne konsekwencje.

Źródło: Wirtualna Polska