Polska-Litwa: kibice skandowali znaną przyśpiewkę o premierze na samym początku spotkania

Już dziś reprezentacja Polski w piłce nożnej mierzy się z reprezentacją Litwy w ramach eliminacji do mistrzostw świata 2026. Na samym początku spotkania kibice z Polski zaśpiewali popularną przyśpiewkę dotyczącą premiera Donalda Tuska, który jest obecny na meczu w Kownie.

W niedzielny wieczór na stadionie Stadion Dariaus ir Girėno w Kaunasie (Litwa) dojdzie do ważnego spotkania w ramach eliminacji do FIFA World Cup 2026 – reprezentacja Litwy podejmie reprezentację Polski.

Starcie w grupie G ma kluczowe znaczenie szczególnie dla biało-czerwonych, którzy w dalszym ciągu mają szansę na bezpośredni awans z grupy eliminacyjnej. Aby taki stan podtrzymać podopieczni Jana Urbana muszą przywieźć z Kowna trzy punkty.

Litwa to z pewnością żadna piłkarska potęga, lecz drużyna, która potrafi postawić się wyżej sklasyfikowanym drużynom. Ostatnio reprezentacja Polski mierzyła się z Litwinami w marcu bieżącego roku, kiedy to selekcjonerem był jeszcze Michał Probierz. Wówczas biało-czerwoni rzutem na taśmę zwyciężyli po golu Roberta Lewandowskiego 1-0.

Na meczu w litewskim Kownie obecny jest między innymi szef rządu Donald Tusk, któremu towarzyszy rzecznik Adam Szłapka i premier Litwy Inga Ruginienė.

W trakcie meczu ze strony licznej grupy polskich kibiców słychać było znaną od lat przyśpiewkę dotyczącą szefa rządu. Mowa o „Donald matole, twój rząd obalą kibole”. Nagranie z tego momentu prędko trafiło do internetu (do obejrzenia na samym dole).

Polska – Litwa

Reprezentacja Polski walczy o awans do finałów mistrzostw świata 2026, które odbędą się w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i również w Kanadzie. Będzie to pierwszy turniej mistrzostw świata, który zostanie zorganizowany w trzech państwach. Po raz pierwszy również wystąpi 48 reprezentacji narodowych.

Poprzednia impreza tej rangi odbyła się w 2022 r. w Katarze. Wówczas wyjątkowo mistrzostwa świata odbywały się jesienią. Reprezentacja Polski wyszła wówczas z grupy, lecz w 1/8 odpadła z Francją 3-1. Jedyną bramkę dla naszej kadry zdobył wówczas Robert Lewandowski.

Źródło: Media Społecznościowe