Radykalny ruch Prezes SN wobec Żurka
Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska w telewizji Trwam wypowiedziała się na temat Waldemara Żurka – nowego ministra sprawiedliwości. Szefowa SN ma złożyć w najbliższych dniach zawiadomienie do prokuratury.
– Pan minister Waldemar Żurek znalazł się na właściwym miejscu w tym sensie, że politykiem był od dawna, tyle że politykiem w todze. W tej chwili tę togę zrzucił i to jest okej – tak pod względem formalnym i pod względem tego, co pan Waldemar Żurek sobą reprezentuje, w sensie jego wypowiedzi, jego różnych propozycji, bo te różne wypowiedzi, które były prezentowane przez pana ministra Waldemara Żurka, zanim został ministrem, po prostu nie uchodziły sędziemu. Sędzia nie powinien się tak wypowiadać – zwróciła Małgorzata Manowska.
Waldemar Żurek był zdecydowanym przeciwnikiem reform wymiaru sprawiedliwości za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości.
– Moją zasadą jest to, że nawet jeżeli ktoś do tej pory postępował w sposób, który dla mnie był absolutnie nie do przyjęcia, to zawsze mówię: „po owocach ich poznacie i zobaczymy”. Daję panu ministrowi Waldemarowi Żurkowi carte blanche. Nie obawiam się tej funkcji, nie obawiam się tego stanowiska jako pierwszy prezes Sądu Najwyższego, a to chociażby z tej racji, że minister sprawiedliwości nie ma żadnego przełożenia, żadnego wpływu na Sąd Najwyższy – mówiła Prezes Sądu Najwyższego.
– Bardziej obawiałabym się oczywiście o sądy powszechne, bo tam minister sprawiedliwości ma wiele do powiedzenia, więc jeżeli pan minister Waldemar Żurek będzie kierował się jakąś nienawiścią, jakąś chęcią zemsty w stosunku do sędziów, to będzie bardzo źle, ale poradzimy sobie – zaznaczyła pierwsza prezes Sądu Najwyższego.
Prezes SN o Żurku
Waldemar Żurek twierdzi, że osoby powołane do orzekania w wyniku zmian w Krajowej Radzie Sądownictwa po 2018 roku nie posiadają immunitetu sędziowskiego, co w jego opinii umożliwia ich zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie do prokuratury w związku z podejrzeniami o naruszenie prawa. Z kolei prof. Małgorzata Manowska dała do zrozumienia, że Sąd Najwyższy pozostaje w stałym kontakcie z sędziami sądów powszechnych i przygotowuje się na ewentualność działań ze strony ministra sprawiedliwości, które mogłyby zmierzać do rozliczania sędziów powołanych od 2018 roku. Jednocześnie nie ujawnia publicznie szczegółów tych przygotowań.
Obecny minister sprawiedliwości pozostaje w konflikcie z sędzią Sądu Najwyższego Marią Szczepaniec, która wcześniej orzekała w sprawie z jego udziałem. To właśnie on złożył zawiadomienie, na podstawie którego sędzia została niedawno przesłuchana przez prokuraturę.
– To jest po prostu żenujące działanie pana Waldemara Żurka, dlatego że ona orzekała w jego sprawie i on doniósł na nią, że ona jest przebierańcem. Teraz ja jako pierwszy prezes Sądu Najwyższego złożę w najbliższych dniach zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez pana ministra Waldemara Żurka o to, że złożył fałszywe zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, bo to jest po prostu przydawanie prokuraturze pracy w jakichś głupich sprawach – wydumanych, wyssanych z palca – w sytuacji, gdy oni powinni zająć się bezpieczeństwem obywateli – stwierdziła pierwsza prezes Sądu Najwyższego.
Źródło: Radio Maryja, Trwam, Rz