Prezes SN mocno odpowiada na słowa Zolla

Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska była gościem Kanału Zero, gdzie rozmawiała z Robertem Mazurkiem. W trakcie programu padł temat niedawnej wypowiedzi m.in. profesora Andrzeja Zolla, która dotyczyła zaprzysiężenia Karola Nawrockiego.

W zeszłym tygodniu na antenie TVN24 profesor Andrzej Zoll wypowiedział się na temat zaprzysiężenia Karola Nawrockiego na Zgromadzeniu Narodowym, które zostało zwołane na 6 sierpnia.

— Myślę, że Zgromadzenie Narodowe jest takim organem władzy państwowej, które powinno podjąć w tej sytuacji decyzję o ważności wyborów. Nie tylko przyjąć ślubowanie, ale stwierdzić ważność wyborów – powiedział Andrzej Zoll.

– Wyobrażam sobie to w ten sposób, że zwołane na 6 sierpnia Zgromadzenie Narodowe powinno dopuścić do głosu prokuratora generalnego, zresztą senatora (Adam Bodnar jest też senatorem Koalicji Obywatelskiej – red.), czyli członka Zgromadzenia Narodowego, który przedstawiłby te zarzuty, które ma w stosunku do Izby Kontroli (Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego- red.) – mówił były przewodniczący PKW.

– I niech Zgromadzenie Narodowe podejmie decyzję i stwierdzi ważność wyborów. Zamknęłoby to jakąkolwiek dyskusję dotyczącą prawidłowości wyboru pana Nawrockiego – mówił dalej prawnik.

– Myślę, że to jest w interesie także urzędu prezydenta i tej osoby, która ten urząd sprawuje – powiedział.
Prowadząca program zwróciła uwagę, że takiej sytuacji jeszcze w historii Polski nie było. W odpowiedzi były prezes Trybunału Konstytucyjnego odparł, że są takie sytuacje, kiedy musi dojść do precedensu.

– Ale czasami są takie sytuacje, kiedy precedens musi wystąpić. Znaleźliśmy się w sytuacji niecodziennej i powinno się ją rozwiązać. Uważam, że należy wykorzystać tę możliwość, żeby to Zgromadzenie Narodowe wypowiedziało się co do ważności wyborów – mówił prawnik.

Następnie dodał, że „nie ma żadnej wątpliwości, jaka będzie decyzja Zgromadzenia Narodowego”. Jego zdaniem połączone obie izby parlamentu mogłyby podjąć uchwałę w przedmiocie ważności wyboru zwykłą większością głosów. Jego zdaniem w tej „nadzwyczajnej sytuacji” takie rozwiązanie „nie naruszałoby konstytucji”, choć mimo wszystko dodał, że tego typu procedura – „nie jest to nigdzie uregulowane”.

Według Zolla wówczas „powinno dojść do zawieszenia przyjęcia ślubowania”.

— Zgromadzenie Narodowe jest zwołane, ale powinien nastąpić pewien czas, żeby była jakaś dyskusja na temat tego, co miał przedstawić prokurator generalny. Następnego dnia, czy za dwa dni, mogłoby być kontynuowane posiedzenie Zgromadzenia Narodowego i wtedy mogłoby przyjąć ślubowanie od pana Nawrockiego – powiedział Andrzej Zoll.

Prezes Sądu Najwyższego o słowach m.in. Zolla

— Mamy taką sytuację w której sędziowie rzeczywiście zajmują się polityką sensu stricte. Jeżeli znani profesorowie, byli prezesi Trybunału Konstytucyjnego… – zaczął Robert Mazurek.

– Ja bym to określiła jako dyktaturę profesorską, to już nie jest nawet instrumentalizacja prawa, jeżeli będzie szło w tym kierunku. Bo na razie obaj panowie profesorowie wypowiedzieli się tak lajtowo na temat łamania w sposób oczywisty konstytucji – mówiła Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego.

– Natomiast gdyby brnęli w to bardziej stanowczo i próbowali wykazać na podstawie przepisów prawa, że to jest możliwe, cofnięcie veta, czy też podjęcie decyzji przez Zgromadzenie Narodowe, co do ważności wyborów, to już jest dyktatura profesorska, bo sędziowska już mamy od jakiegoś czasu – powiedziała Małgorzata Manowska.

 

Źródło: Kanał Zero, TVN24, media społecznościowe