Sensacyjny ruch prezes SN ws. Bodnara

Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska odniosła się w oficjalnym liście do Marszałka Sejmu do zarzutów Prokuratora Generalnego dotyczących rzekomych nieprawidłowości przy stwierdzaniu ważności wyborów Prezydenta RP. W piśmie z 17 lipca Prokurator Generalny wskazał 12 punktów krytycznych wobec postępowania Sądu Najwyższego. Prezes SN w swoim stanowisku odpiera wszystkie zarzuty, wskazując, że nie mają one umocowania w obowiązującym prawie.

Kompetencje SN nie budzą wątpliwości

Jak podkreśliła Manowska, zgodnie z Konstytucją RP oraz ustawą o Sądzie Najwyższym, wyłączną właściwość do orzekania o ważności wyborów prezydenckich posiada Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych.

„Twierdzenie Prokuratora Generalnego, jakoby nie był to Sąd Najwyższy, jest kontrfaktyczne i pozbawione jakiejkolwiek podstawy prawnej” – napisała.

Przypomniała także, że sprawy te nie podlegają ocenie na gruncie prawa międzynarodowego, ponieważ nie dotyczą indywidualnych praw obywateli, lecz konstytucyjnych kompetencji organów państwa.

Wnioski o wyłączenie sędziów

Prokurator Generalny wnosił o wyłączenie niektórych sędziów z postępowań wyborczych. Jak zaznaczyła Prezes SN, wnioski te zostały formalnie rozpoznane i pozostawione bez dalszego biegu z przyczyn konstytucyjnych:

„Ich merytorycznemu rozpoznaniu stał na przeszkodzie art. 179 Konstytucji RP.”

Każdy protest został rozpoznany

Prezes SN stanowczo zaprzeczyła twierdzeniu, jakoby Sąd Najwyższy nie rozpatrzył wszystkich protestów. Sprawa wskazana w liście Prokuratora jako nierozpoznana – I NSW 209/25 – została połączona z inną tożsamą sprawą i ujęta w orzeczeniu:

„Insynuacja o nierozpoznaniu tej sprawy jest zuchwale kontrfaktyczna.”

Odrzucenie protestów zgodne z procedurą

Sąd Najwyższy – jak wyjaśniła Manowska – nie oddala ani nie odrzuca protestów w klasycznym znaczeniu, lecz:

„Pozostawia je bez dalszego biegu, gdy nie spełniają formalnych warunków lub brak im uzasadnienia.”

Zarzuty dotyczące pomijania stanowiska Prokuratora Generalnego przy orzekaniu w niektórych sprawach zostały uznane za nieuzasadnione – SN nie ma obowiązku oczekiwania na jego opinię w przypadku protestów dotkniętych istotnymi brakami formalnymi.

Logistyka, publikacje i dostęp do akt

Prezes SN zaprzeczyła także sugestiom, jakoby prokuratura nie miała dostępu do akt. Podkreśliła, że wszystkie wnioski prokuratorów zostały uwzględnione, a akta udostępniono:

„Prokurator Generalny przyznał, że ich lekturę zakończono 11 lipca 2025 r.”

Odniosła się również do zarzutów dotyczących komentarzy rzecznika SN ws. masowego wpływu protestów:

„Napływ ponad 50 tys. jednobrzmiących protestów wyborczych miał służyć podważeniu demokratycznego wyboru.”

Pominięcie dwóch sędziów – uzasadnione

W końcowej części listu Prezes SN wyjaśniła, że pominięcie dwóch sędziów – Leszka Boska i Grzegorza Żmija – miało uzasadnienie merytoryczne. Zwróciła uwagę na znaczące opóźnienia w ich referatach oraz nieprawidłową praktykę zawieszania spraw bez podstawy prawnej.

„Pominięcie ich w przydziale spraw było konieczne z uwagi na zaistnienie długotrwałej przeszkody w orzekaniu.”

Podsumowanie: „Zarzuty bez podstaw”

Małgorzata Manowska zakończyła swoje stanowisko stwierdzeniem, że:

„Brak jest jakichkolwiek podstaw faktycznych lub prawnych dla twierdzeń Prokuratora Generalnego o rzekomych nieprawidłowościach związanych z procesem rozpoznawania protestów wyborczych oraz stwierdzania ważności wyboru Prezydenta RP.”

 

Źródło: Sąd Najwyższy