SN zadecydował. Szokująca reakcja Bodnara
Adam Bodnar zabrał głos w sprawie decyzji Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego w kwestii ważności tegorocznych wyborów prezydenckich.
Przebieg posiedzenia Sądu Najwyższego
We wtorek, 1 lipca 2025 roku, Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego przez ponad trzy godziny analizowała kwestie związane z ważnością wyborów prezydenckich. Posiedzenie, które rozpoczęło się o godzinie 13:00, było jawne i transmitowane publicznie.
W składzie orzekającym zasiadło 18 sędziów. Sąd Najwyższy podejmuje uchwałę o ważności wyborów na podstawie sprawozdania przedstawionego przez Państwową Komisję Wyborczą oraz po rozpatrzeniu wszystkich zgłoszonych protestów wyborczych.
Rekordowa liczba protestów wyborczych
Jak podano podczas posiedzenia, do Sądu Najwyższego wpłynęło ponad 54 tysiące protestów wyborczych. Większość z nich została uznana za powielane na podstawie ogólnodostępnych wzorów. Po dokładnej analizie SN uznał 21 protestów za zasadne, jednak – jak podkreślono – nie miały one wpływu na ostateczny wynik wyborów.
W trakcie posiedzenia głos zabrał Prokurator Generalny Adam Bodnar, który podkreślił znaczenie rozpatrzenia protestów wyborczych w interesie obywateli. Jednocześnie wyraził swoje wątpliwości co do kompetencji Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych w tej sprawie.
„Jestem tutaj, reprezentując interes obywateli, którzy złożyli protesty wyborcze i nie mają innego miejsca, które mogłoby rozpatrzyć ich protesty. Natomiast cały czas podnoszę to, że Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN nie jest właściwą izbą do rozpoznawania tej sprawy i orzekania o ważności wyborów” – powiedział Adam Bodnar.
Po godzinie 18.30 – Sąd Najwyższy ogłosił decyzję o uznaniu wyborów prezydenckich za ważne. — Sąd Najwyższy stwierdził ważność wyboru Karola Tadeusza Nawrockiego na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, dokonanego 1 czerwca 2025 r. – poinformował Sąd Najwyższy za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Adam Bodnar zabrał głos
— Idąc do Sądu Najwyższego, nie miałem takiego poczucia, że wszystkie protesty zostały należycie, tak jak trzeba, porządnie rozpoznane, że stało się zadość tej sprawiedliwości proceduralnej, o której dzisiaj było tak często mowa. Sąd Najwyższy powinien budować zaufanie obywateli do siebie, do swojej działań, a nie wręcz przeciwnie, tak jak się stało w tym przypadku – powiedział Adam Bodnar.
— Nie możemy mieć w tak fundamentalnych sprawach poczucia niepewności. Nie możemy mieć takiej sytuacji, w której te same osoby siedzą w tym samym składzie, a duża część orzeka w jednym kierunku, zaś dwóch sędziów mówi, że się absolutnie nie zgadza i ta izba jest do tego nie upoważniona. Trzeci sędzia składający zdanie odrębne mówi, że należało się jeszcze mocniej zmierzyć z tymi argumentami z zakresu prawa Unii Europejskiej. To pokazuje, że jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji ustrojowej – kontynuował Adam Bodnar – mówił Bodnar.
— Dzisiejsze posiedzenie Izby Kontroli, w tym także przedstawione zdanie odrębne, w tym także to wszystko, co powiedziałem, skłania mnie do tego, aby sformułować do marszałka Hołowni list, w którym wykaże wszystkie nieprawidłowości proceduralne, które miały miejsce. Zadam pytanie, czy w takiej sytuacji wypełniona została norma artykułu 129 Konstytucji, mówiąca o tym, że to Sąd Najwyższy powinien orzekać o ważności wyborów – przekazał Adam Bodnar.
— Natomiast powinien dokładnie wiedzieć o wszystkim, nie tylko o samej treści ostatecznej uchwały Izby Kontroli Nadzwyczajnej, ale o tych wszystkich kwestiach proceduralnych, które miały miejsce. (…) Moja rola tutaj polega na przedstawieniu stanowiska, a także na przedstawieniu tych właśnie wad proceduralnych – podkreślił Adam Bodnar.
Dodał, że to powrót do dyskusji, „czym jest Izba Kontroli”.
Źródło: Wirtualne Media