Sensacyjne wieści ws. USA i Polski. Polacy wstrzymali oddech

Portal Onet przekazał informacje dotyczące zapewnień, które w Polsce miał złożyć amerykański sekretarz obrony. Chodzi o obecność wojsk Stanów Zjednoczonych w naszym kraju. Co dokładnie ustalono?

Pete Hegseth spędził w Polsce dwa dni. W trakcie odbytej wizyty spotkał się między innymi z szefem polskiego resortu obrony narodowej Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem i również prezydentem RP Andrzejem Dudą.

— Mamy w rękach silny atut – jesteśmy wiarygodnym sojusznikiem, realizujemy nasze zadania odpowiedzialnie i spokojnie. Jesteśmy dziś wskazywani jako lider w Sojuszu Północnoatlantyckim jeśli chodzi o wydatki na obronność – powiedział polski prezydent.

— Jesteśmy dziś w stanie nieść wsparcie, a nie tylko odbierać pomoc. Najpotężniejszy partner militarny w ramach NATO też to o nas mówi – było to powtarzane w rozmowach z Pete Hegsethem i generałem Keithem Kelloggiem – mówił prezydent Andrzej Duda cytowany przez Kancelarię Prezydenta RP na portalu społecznościowym X.

Po tych spotkaniach Andrzej Duda podjął decyzję o zwołaniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

— Uważam, że w tej chwili jest czas na to, aby przedyskutować te zagadnienia w szerokim gronie, dlatego zdecydowałem, że w przyszły poniedziałek odbędzie się Rada Bezpieczeństwa Narodowego – oznajmił prezydent we wtorek 18 lutego.

Nowe ustalenia

Portal Onet przekazał informacje dotyczące zapewnień, które w Polsce miał złożyć amerykański sekretarz obrony. Chodzi o obecność wojsk Stanów Zjednoczonych w naszym kraju.

— Amerykański sekretarz obrony w trakcie wizyty w Polsce miał zapewnić, że Amerykanie „nigdzie się nie wybierają” — dowiedział się Onet. Deklaracja miała dotyczyć obecności amerykańskiej armii w Polsce. Jednocześnie Pete Hegseth miał potwierdzić, że priorytetem dla nowej administracji USA ma być obszar Pacyfiku, a nie Europa – poinformował portal Onet.

Źródło: Onet