Wielka wpadka komisji ds. Pegasusa? Zaskakujące nagranie

Wpadka komisji śledczej ds. Pegasusa? Do sieci trafiło nagranie, na którym zarejestrowano gest Joanna Kluzik-Rostkowska wobec Sławomira Ćwika z Trzeciej Drogi.

Zbigniew Ziobro miał zostać dziś przesłuchany przez komisję śledczą ds. Pegasusa. Do tego jednak nie doszło. Były minister sprawiedliwości był rano obecny na antenie Telewizji Republika. Następnie były lider Suwerennej Polski zszedł do policjantów i został przewieziony do Sejmu.

Mimo wszystko komisja podjęła decyzję o tym, aby zamknąć obrady. Wcześniej został przegłosowany wniosek o 30-dniowym areszcie dla byłego szefa resortu sprawiedliwości.

Według relacji portalu „Onet” — funkcjonariusze policji weszli do Blue Tower, który jest ulokowany przy placu Bankowym w Warszawie. To właśnie w tym miejscu jest siedziba Telewizji Republika. Jednak na drodze policjantów miała stanąć metalowa krata, zza której rozmawiał z nimi redaktor naczelny stacji — Tomasz Sakiewicz.

Ostatecznie Zbigniew Ziobro sam oddał się w ręce policjantów i następnie został przewieziony na teren Sejmu. — Jestem do dyspozycji, komisja się przestraszyła — oświadczył były szef resortu sprawiedliwości, który według relacji mediów nie zjawił się punktualnie.

Głos w tej sprawie zabrał poseł Konfederacji Przemysław Wipler, którego słowa przytaczają media.

– Członkowie komisji popędzali się, mówili: „Szybciej, zaraz tu wejdzie”; cenniejsze było dla nich przegłosowanie wniosku o areszt niż przesłuchanie świadka — powiedział w rozmowie z Onetem poseł Konfederacji Przemysław Wipler.

—Przesłuchamy Ziobrę, tylko na Białołęce — odgrażała się szefowa komisji Magdalena Sroka na przeprowadzonej konferencji prasowej.

Głos w tej sprawie za pośrednictwem mediów społecznościowych zabrał m.in. wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha.

– Organy państwowe nie mogą działać pod media-plan świadka. Nie było żadnych obiektywnych przeszkód, aby Ziobro zjawił się na wyznaczoną godzinę. A to, że wolał TV, to jego sprawa. Całą swoją szopkę mógł odegrać po komisji. Nie ma zgody na lekceważenie państwa – napisał Myrcha.

Wpadka komisji? Jest nagranie

W momencie, kiedy przewodnicząca komisji śledczej ds. Pegasusa – Magdalena Sroka poddawała pod głosowanie wniosek o areszt dla byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, głos miał próbować zabrać Sławomir Ćwik z Polski 2050. Na nagraniu widać, jak w tym momencie Joanna Kluzik-Rostkowska z Koalicji Obywatelskiej daje mu „kuksańca” w bok.

Według opinii, niektórych obserwatorów — w ten sposób posłanka Platformy Obywatelskiej miała mu dać do zrozumienia, aby nie przedłużał posiedzenia komisji. Nagranie zamieszczamy poniżej.

 

Źródło: Wirtualna Polska, Media społecznościowe