Dymisja w rządzie Tuska? Sensacyjne wieści

Będzie kolejna dymisja w rządzie Donalda Tuska? Pewne informacje na ten temat ukazały się na łamach portalu Interia. Z jego ustaleń wynika, że jedna z bardziej znanych polityków Koalicji Obywatelskiej może odejść z zarządzonego przez siebie resortu.

W tekście na stronie portalu „Interia” podkreślono, że dość skomplikowany czas w trakcie kampanii wyborczej czeka ministrów. Przypomnijmy, że w tym roku odbywają się wybory prezydenckie.

Urząd głowy państwa zostanie zwolniony przez Andrzeja Dudę, który trzeci raz nie może kandydować. W tej sytuacji na ten moment pewne jest, że już w drugiej połowie bieżącego roku w Polsce będziemy mieć nowego prezydenta.

O schedę po Andrzeju Dudzie zawalczą między innymi: prezes Instytutu Pamięci Narodowej Karol Nawrocki, prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, marszałek Sejmu Szymon Hołownia, Sławomir Mentzen z Konfederacji, Magdalena Biejat z Lewicy, Marek Jakubiak z Wolnych Republikanów, Adrian Zandberg z Partii Razem, czy również europoseł Grzegorz Braun.

Według portalu „Interia” w trakcie kampanii łatwego życia nie będą mieli szefowie resortów w rządzie Donalda Tuska. Wspomniano przy tym o Izabeli Leszczynie, która pełni obowiązki ministra zdrowia.

Dymisja Izabeli Leszczyny?

— Polacy w sondażach wskazują, że debata przed wyborami powinna dotyczyć m.in. służby zdrowia (choć później niekoniecznie chcą o tej kwestii słyszeć), a od wielu lat kolejnym rządom nie udało się uzdrowić sytuacji w szpitalach i przychodniach. Minister zdrowia Izabela Leszczyna mówiła Marcinowi Fijołkowi w jednym z grudniowych wydań „Graffiti”, że w pierwszym półroczu, czyli samym szczycie kampanii, chce przeforsować ustawę o szpitalach – czytamy na portalu „Interia”.

Według nowych informacji w tej sprawie — aktualna szefowa resortu zdrowia ma być gotowa do podania się do dymisji w sytuacji, kiedy wyznaczona misja się nie powiedzie.

— Teraz dziennikarz słyszy, że jeśli misja się nie powiedzie, będzie gotowa podać się do dymisji. – Nie da się wiecznie zarządzać takim ważnym resortem w trybie awaryjnym, dosypywania w jedną, drugą, trzecią dziurę i udawania, że nie da się tego zrobić systemowo nic, albo przynajmniej nie próbuje – ocenił współprowadzący „Polityczny WF”.

Źródło: Interia