Sensacyjne słowa Czarnka. Chodzi o Trumpa

Przemysław Czarnek w rządzie Zjednoczonej Prawicy pełnił obowiązki ministra edukacji. Z kolei jeszcze w zeszłym roku był jednym z faworytów do startu w wyborach prezydenckich z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. Teraz polityk PiS poinformował o swoim wyjeździe do Stanów Zjednoczonych.

Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych były jednym z najważniejszych wydarzeń politycznych ubiegłego roku. W walce o Biały Dom stanęli Kamala Harris z Partii Demokratycznej i Donald Trump z Partii Republikańskiej.

Ostatecznie zwyciężył kandydat Republikanów, który tym samym powraca po przerwie na urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych.

Zaprzysiężenie Donalda Trumpa odbędzie się już 20 stycznia. Z dotychczasowych informacji wynikało, że ma w nim wziąć udział między innymi były szef rządu Zjednoczonej Prawicy Mateusz Morawiecki. To jednak najprawdopodobniej nie będzie jedny przedstawiciel formacji Jarosława Kaczyńskiego. Głos w tej sprawie zabrał także były minister edukacji Przemysław Czarnek.

Ze słów polityka wynika, że w najbliższych dniach ma pojawić się w Stanach Zjednoczonych i wziąć także udział w zaprzysiężeniu Donalda Trumpa na urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych.

Przemysław Czarnek w USA

– W sobotę jadę do Waszyngtonu. Tam jest konferencja w przeddzień zaprzysiężenia prezydenta Trumpa. Będziemy mówić do dużej liczby Amerykanów, Amerykanów polskiego pochodzenia, senatorów, posłów amerykańskich o łamaniu praworządności w Polsce i bezprawiu rządu Donalda Tuska – po to, żeby cały świat stamtąd, w przeddzień zaprzysiężenia Donalda Trumpa, to usłyszał – oznajmił na jednym ze spotkań Przemysław Czarnek .

– Później będzie zaprzysiężenie. Będziemy tam reprezentować również powiat lubelski. Wszystko po to, aby zamienić ten rok w rok samych sukcesów. Jest na to ogromna szansa. Jeśli nasza mobilizacja będzie wyglądała co najmniej tak jak w wyborach samorządowych – ogłosił w sobotę podczas jednego ze spotkań w lubelskim Przemysław Czarnek.

W zaprzysiężeniu Donalda Trumpa nie weźmie udziału prezydent Andrzej Duda, który na ten temat wypowiedział się w TMF FM – „nie ma tradycji”, aby głowy innych państw przyjeżdżały na takie wydarzenia. – Musiałaby nastąpić jakaś zmiana. Nic na to nie wskazuje – przyznał Andrzej Duda.

Źródło: DoRzeczy, media społecznościowe, Fakt