Pieniądze dla PiS. Sensacyjne słowa Bodnara
Minister sprawiedliwości Adam Bodnar odniósł się na antenie TVN24 do sprawy ostatniej decyzji Państwowej Komisji Wyborczej w sprawie sprawozdania komitetu wyborczego Prawa i Sprawiedliwości. Był pytany między innymi o to, czy minister finansów powinien wypłacić PiS środki.
Państwowa Komisja Wyborcza na sam koniec zeszłego roku przyjęła sprawozdanie komitetu Prawa i Sprawiedliwości. W związku z tym PKW ostatecznie postanowiła wykonać decyzję Izby Kontroli Nadzwyczajnej Sądu Najwyższego.
W przeprowadzonym głosowaniu „za” było czterech członków Państwowej Komisji Wyborczej, a z kolei trzech było „przeciw”, a dwóch zdecydowało się na wstrzymanie się od głosu.
Z informacji, które przekazał przewodniczący Sylwester Marciniak wynika, że w poniedziałek miała wpłynąć skarga na bezczynność ze strony Prawa i Sprawiedliwości.
— Jeśli organ nie wydaje rozstrzygnięcia, jest możliwa skarga na bezczynność. Taka skarga dziś wpłynęła. Wcześniej było ponaglenie pełnomocnika PiS — powiedział Marciniak.
W poniedziałek przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej przypomniał, że uchwała dotyczy sprawozdania komitetu wyborczego Prawa i Sprawiedliwości. Chodzi o dotację dla komitetu związaną z wyborami do Sejmu i do Senatu, które odbyły się w październiku 2023 roku.
— Ta uchwała dotyczy sprawozdania komitetu wyborczego Prawa i Sprawiedliwości. Chodzi o dotację dla komitetu związaną z wyborami do Sejmu i do Senatu. Od tej uchwały nie służy środek odwoławczy — mówił Marciniak.
Przewodniczący PKW poinformował wówczas także o kolejnych krokach w tej sytuacji.
— Wracam do pracy, muszę podpisać pismo do ministra finansów w tej sprawie. Najpóźniej jutro pismo trafi do Ministerstwa Finansów. Minister tę decyzję powinien wykonać bezzwłocznie, czyli natychmiast, w ciągu kilku dni — zakończył sędzia Marciniak.
Adam Bodnar o decyzji PKW
Na antenie stacji TVN24 Adam Bodnar był pytany o to, czy minister finansów powinien wypłacić środki Prawu i Sprawiedliwości.
— W tej sprawie w zasadzie jedynym, moim zdaniem, prawowitym dokumentem w obiegu jest pierwsza uchwała Państwowej Komisji Wyborczej, która dokonała oceny sprawozdania finansowego. A druga — można zadać pytanie, czy ona w ogóle jest w jakikolwiek sposób wiążąca, skoro zapadła w wyniku rozpoznania sprawy przez organ, który nie ma charakteru sądu w rozumieniu Konstytucji i prawa Unii Europejskiej — powiedział Bodnar.
Bodnar ostatnią uchwałę PKW zinterpretował jako „ucieczkę przed odpowiedzialnością za podjęcie decyzji”.
— I odbieram to w taki sposób, że ta ucieczka jest dokonywana poprzez stosowanie konstrukcji, które są dla mnie jako prawnika dość wątpliwe. No bo z jednej strony mamy drugą część uchwały, w której jest mowa o tym, że w sumie nie wiadomo, co zrobić z tą Izbą Kontroli Nadzwyczajnej, a w pierwszej części jest mowa o tym, że jest to w wykonaniu postanowienia tej właśnie Izby Kontroli Nadzwyczajnej. Czyli widzimy wzajemną sprzeczność — wskazywał.
Podkreślił, że „każdy odpowiedzialny minister w takiej sytuacji musi na różne sposoby całą sprawę przeanalizować”.
Szef resortu sprawiedliwości przyznał także, że w przyszłości „trzeba będzie zastanowić się nad tym, czy należałoby zmienić skład PKW i być może wrócić do składu sędziowskiego”. Podkreślił przy tym jednak, że jest to dyskusja „przyszłościowa”.
Źródło: Onet