Ziobro uderza w Tuska. Powiedział to wprost [WIDEO]
Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro był gościem telewizji „wPolsce24”. W trakcie rozmowy padła między innymi kwestia dotycząca rozliczeń.
Zbigniew Ziobro w ostatnich miesiącach był zdecydowanie mniej aktywny, niż to miało miejsce w poprzednich latach. Przyczyną takiego stanu rzeczy okazała się choroba nowotworowa polityka, o której sam miał się dowiedzieć pod koniec 2023 roku, a publicznie poinformował o niej za pośrednictwem mediów społecznościowych w marcu bieżącego roku.
— Wiemy, że jest taka choroba jak rak, że zbiera swoje ofiary, ale zwykle myślimy, że nas to nie dotyczy. Nie opierajcie Państwo na takim przekonaniu swojej przyszłości, swojego życia i życia Waszych bliskich. Badajcie się regularnie, a niepokojące symptomy konsultujcie ze specjalistami – pisał w marcu Zbigniew Ziobro.
— Nowotwór to podstępny wróg. O moim wrogu dowiedziałem się 13 listopada, w dniu ślubowania nowo wybranych posłów. Po drodze do Sejmu podjechałem do szpitala MSWiA w Warszawie. Odebrałem wynik badań histopatologicznych. Otworzyłem kopertę i czytam: nowotwór złośliwy przełyku. Rak! – informował były minister sprawiedliwości.
We wtorek o godz. 17.00 w Sejmie rozpoczęła się komisja regulaminowa, spraw poselskich i immunitetowych. Zajęła się ona wnioskiem w sprawie zatrzymania i doprowadzenia przed komisję śledczą ds. Pegasusa Zbigniewa Ziobry. Były minister sprawiedliwości i prokurator generalny wcześniej był wzywany czterokrotnie przed komisję śledczą, lecz się nie stawiał.
Ostatecznie komisja poparła wniosek o wyrażenie zgody na zatrzymanie i doprowadzenie Zbigniewa Ziobry przed komisję śledczą ds. Pegasusa. W tej sytuacji teraz sprawą byłego ministra sprawiedliwości zajmie się Sejm.
Zbigniew Ziobro o rozliczeniach
W trakcie rozmowy z byłym ministrem sprawiedliwości padło pytanie dotyczące rozliczeń w kwestii łamania prawa.
— Mam silne przekonanie, że tak się stanie. To krótkowzroczność nie tylko Tuska, bo on może liczy na azyl w Berlinie, ale jego przybocznych, którzy myślą, że ujdzie im to płazem, ale nie ujdzie. To, co się stało, to było przekroczenie wszystkich czerwonych lini – mówił Ziobro.
– Oni mogą poważnie myśleć o tym, aby nie oddać władzy w procesie demokratycznym, ale oddadzą tę władzę. Naszym obowiązkiem jest to rozliczyć. To byłaby nie tylko zbrodnia, ale totalna głupota, gdybyśmy tego nie rozliczyli – powiedział były minister sprawiedliwości w rządzie Zjednoczonej Prawicy.
Źródło: wpolityce.pl