Tusk nagle zaprzeczył. Poszło o Trumpa
Donald Tusk odniósł się do informacji o jego rzekomej rozmowie telefonicznej, którą miał odbyć z prezydentem-elektem Stanów Zjednoczonych — Donaldem Trumpem. Informację o tej sytuacji przekazał wiceminister spraw zagranicznych Władysław Bartoszewski.
Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych już za nami. Do boju o Biały Dom stanęli: kandydatka Partii Demokratycznej Kamala Harris, która w gabinecie Joe Bidena pełni obowiązki wiceprezydenta USA i kandydat Partii Republikańskiej Donald Trump, dla którego wyborcza walka była drogą do powrotu na urząd prezydenta USA.
Ostatecznie to kandydat Republikanów osiągnął zwycięstwo w wyborczej konfrontacji. Słowa uznania w związku z wygraną napływają do Donalda Trumpa od wczoraj.
Z gratulacjami dla amerykańskiego polityka pośpieszyli już między innymi prezydent RP Andrzej Duda i także szef rządu Donald Tusk, którzy opublikowali wpisy za pośrednictwem mediów społecznościowych. Dodatkowo wiceminister spraw zagranicznych — Władysław Bartoszewski poinformował w rozmowie z Polsat News, że Donald Tusk miał pogratulować Donaldowi Trumpowi za pośrednictwem rozmowy telefonicznej. Ta informacja okazała się jednak nieprawdziwa.
Donald Tusk nie rozmawiał z Donaldem Trumpem
Według informacji medialnych — Donald Tusk w trakcie konferencji prasowej, która odbyła się w czwartek — miał zdementować wieści o swojej rozmowie z prezydentem-elektem Stanów Zjednoczonych.
— Podczas czwartkowej konferencji prasowej Donald Tusk zdementował informacje podane przez wiceministra spraw zagranicznych Władysława Bartoszewskiego, jakoby doszło do jego rozmowy telefonicznej z Donaldem Trumpem, przyszłym prezydentem USA. Premier wyraził zdziwienie i zapowiedział, że będzie wyjaśniał tę sytuację z ministrem Bartoszewskim – poinformował portal Wirtualna Polska.
Donald Tusk miał pogratulować Donaldowi Trumpowi tylko za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Źródło: Wirtualna Polska