Żona Ziobry zdradza nowe wieści ws. zdrowia męża
Zbigniew Ziobro pod koniec zeszłego roku dowiedział się o chorobie nowotworej, która go dotknęła. W tej sytuacji polityk podjął się leczenie i walki o swoje życie. To jednak skutkowało tym, że jego dotyczasowa aktywność publiczna uległa zdecydowanemu ograniczeniu. Teraz nowe wieści na temat zdrowia byłego ministra sprawiedliwości przekazała w rozmowie z „Fakt-em” jego żona – Patrycja Kotecka-Ziobro.
W marcu bieżącego roku były minister sprawiedliwości za pośrednictwem mediów społecznościowych poinformował, że walczy chorobą nowotworową, która została u niego zdiagnozowana pod koniec 2023 roku. W związku z tym polityk prędko poddał się odpowiedniemu leczeniu.
— Wiemy, że jest taka choroba jak rak, że zbiera swoje ofiary, ale zwykle myślimy, że nas to nie dotyczy. Nie opierajcie Państwo na takim przekonaniu swojej przyszłości, swojego życia i życia Waszych bliskich. Badajcie się regularnie, a niepokojące symptomy konsultujcie ze specjalistami – pisał w marcu Zbigniew Ziobro.
— Nowotwór to podstępny wróg. O moim wrogu dowiedziałem się 13 listopada, w dniu ślubowania nowo wybranych posłów. Po drodze do Sejmu podjechałem do szpitala MSWiA w Warszawie. Odebrałem wynik badań histopatologicznych. Otworzyłem kopertę i czytam: nowotwór złośliwy przełyku. Rak! – informował były minister sprawiedliwości.
Zbigniew Ziobro i nowe wieści o jego zdrowiu
Patrycja Kotecka-Ziobro wypowiedziała się na temat stanu zdrowia swojego męża w rozmowie z „Fakt-em”.
— Mąż przez ostatnie dni przechodzi kolejne badania i konsultacje lekarskie. Z tego powodu był wczoraj (w środę, 30 października — przyp. red.) w laboratorium ALAB, a dziś (w czwartek, 31 października — przyp. red.) pojechał do Warszawy do Centrum Damiana na wizytę lekarską — przekazała „Faktowi” Patrycja Kotecka-Ziobro.
Kotecka-Ziobro w rozmowie z tabloidem miała dodatkowo poinformować, że jej mąż wracając do domu odebrał na poczcie wezwanie na przesłuchanie przed sejmową komisją śledczą ds. Pegasusa.
— Razem z mężem czekamy teraz jeszcze na badania PET, które powinny zostać przeprowadzone w najbliższych tygodniach. Od ich wyników zależy dalszy kierunek leczenia. Głęboko wierzymy i modlimy się o to, by wyniki te przyniosły nam tak oczekiwane potwierdzenie, że chorobę udało się pokonać — mówiła Kotecka-Ziobro.
— Zdajemy sobie sprawę, że ten typ nowotworu już zawsze będzie zagrażał życiu mojego męża. Jednak ufamy, że poprawa stanu zdrowia ostatecznie umożliwi mojemu mężowi powrót do w miarę normalnego życia — dodała żona byłego ministra sprawiedliwości.
Źródło: Fakt