Jasny sygnał dla prezydenta. Polacy zabrali głos

Wybory prezydenckie odbędą się w następnym roku. Na ten moment trudno wskazać, kto może zostać kandydatem na urząd prezydenta z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. Czy w tej sytuacji aktualny prezydent Andrzej Duda powinien wskazać swojego faworyta w przyszłorocznych wyborach?

Cztery lata temu odbyły się w Polsce wybory prezydenckie. Wówczas główna rywalizacja o Pałac Prezydencki rozegrała się między dwoma kandydatami – urzędującym prezydentem Polski Andrzejem Dudą i prezydentem Warszawy Rafałem Trzaskowskim.

W tamtym czasie w obu turach zwyciężył popierany przez Prawo i Sprawiedliwość Andrzej Duda. Z kolei w przyszłorocznych wyborach prezydenckich aktualny prezydent nie może już wziąć udziału ze względów prawnych, ponieważ maksymalna ilość kadencji na stanowisku prezydenta RP wynosi dwie. Andrzej Duda wygrywał w 2015 i 2020 roku.

W związku z tym Prawo i Sprawiedliwość w najbliższych miesiącach musi podjąć decyzję, co do wyboru swojego nowego kandydata.

Natomiast pracownia Pollster w sondażu dla magazynu „Super Express” zapytała zwolenników Zjednoczonej Prawicy o to, czy aktualny prezydent Andrzej Duda powinien wskazać swojego faworyta w przyszłorocznych wyborach.

Wybory prezydenckie: Andrzej Duda powinien wskazać swojego faworyta?

Nie ulega wątpliwości, że Andrzej Duda cieszy się sporą popularnością wśród wyborców Zjednoczonej Prawicy. Dodatkowo wskazanie przez niego swojego faworyta w przyszłorocznym wyścigu prezydenckim może okazać się bardzo istotne dla środowiska politycznego skupionego wokół poprzedniej władzy.

W badaniu Pollster dla magazynu Super Express aż 63 procent wyborców Zjednoczonej Prawicy oczekuje, że głowa państwa wskaże swojego faworyta w tym wyścigu. Natomiast przeciwnego zdania jest tylko 16 procent ankietowanych, a 21 procent nie ma w tej sprawie wyrobionej opinii.

Jednak zdaniem Super Expressu – poparcie Andrzeja Dudy dla kandydata Zjednoczonej Prawicy nie może być takie pewne.

— Tyle, że wcale nie jest przesądzone wsparcie prezydenta dla kandydata Prawa i Sprawiedliwości. Po pierwsze nie wiadomo na kogo postawią władze PiS, a po drugie do najlepszych nie należą relacje Nowogrodzkiej z Andrzejem Dudą i jego otoczeniem. Między innymi dlatego udziału w kluczowych dla kształtu polskiej sceny politycznej wyborach nie wyklucza Marcin Mastalerek (40 l.), szef gabinetu prezydenta – czytamy na stronie „Super Express”.

Źródło: Super Express