Tomaszewski o filmie Holland. Mocno zaskoczył

Jan Tomaszewski jest znany z ciętego języka i bardzo mocnych wypowiedzi. Jednak w dużej mierze dotyczyły one tematów piłkarskich. Mimo wszystko zdarzyły się także pewne wyjątki od tej tematyki.

W zeszłym roku były bramkarz reprezentacji Polski zabrał głos na temat filmu w reżyserii Agnieszki Holland — „Zielona granica”.

Jan Tomaszewski przed laty strzegł bramki reprezentacji Polski. Do dziś w wielu piłkarskich wspomnieniach przywoływany jest mecz biało-czerwonych na Wembley z 1973 roku. Wówczas o końcowym remisie mówiło się w kategoriach zwycięstwa, a o samym bramkarzu reprezentacji Polski, że zatrzymał Anglików.

Od tamtych wydarzeń minęło już ponad pięć dekad. Jan Tomaszewski między słupkami bramki już od dawna nie występuje. Można powiedzieć, że zmienił fach, bo często stara się komentować bieżące wydarzenia w krajowej piłce nożnej przy okazji ważnych meczy lub imprez, w których Polacy biorą w ostatnim czasie regularnie udział.

Jednak od tego są także wyjątki. W zeszłym roku były bramkarz zdecydował się w jednym z wywiadów wypowiedzieć na temat filmu w reżyserii Agnieszki Holland — „Zielona granica”.

Jan Tomaszewski o filmie Agnieszki Holland

– Ja naprawdę czekam na drugą część filmu podtytułem „Po zielonej trawie piłka goni” – powiedział Jan Tomaszewski w rozmowie z Radiem Wnet.

– Ale jakiego filmu? – wtrącił się dziennikarz.

– A tej pani, co nakręciła ten film podobno o zielonej granicy. Nie będę go oglądał. Nigdy. Ale czekam z niecierpliwością na drugą część. Może ktoś nakręci o tym, a to też będzie film fabularny, w którym można wszystko umieścić, że nasza drużyna narodowa wygrała mecze na wyjeździe z Czechami, z Mołdawią i Albanią [Polska z tymi drużynami tak naprawdę przegrała – przyp. red.]. Będzie to ku pokrzepieniu serc – odpowiedział Tomaszewski.

Źródło: Sport, Radio Wnet